Uważaj! ZUS może Cię skontrolować na Facebooku!

Jak Polska długa i szeroka wszyscy przedsiębiorcy narzekają na ZUS. A to składki są za wysokie, a to kontrole zbyt częste, a to świadczenia za niskie. Z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych nie warto jednak pogrywać, bo to może się naprawdę źle skończyć dla osoby prowadzącej firmę. Szczególnie uważać należy w momencie przebywania na zwolnieniu lekarskim lub zasiłku macierzyńskim. ZUS coraz intensywniej kontroluje przedsiębiorców wykorzystując do tego... Facebooka.

Jakich informacji ZUS szuka na Facebooku?

Urzędników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych najbardziej interesuje to, czy przedsiębiorca wykorzystuje zwolnienie lekarskie zgodnie z jego przeznaczeniem. W dobie mediów społecznościowych można to naprawdę łatwo zweryfikować. Wielu przedsiębiorców nie zdaje sobie sprawy z faktu, że mogą być śledzeni przez urzędników w tak prosty sposób, jak za pośrednictwem Facebooka.

Wyobraźmy sobie, że Jan Kowalski przebywa na zwolnieniu lekarskim, które poświadcza jego niezdolność do wykonywania pracy i nakazuje mu leżenie w łóżku. Oczywiście przedsiębiorca nie opłaca składek na ZUS za okres zwolnienia, a dodatkowo otrzymuje zasiłek chorobowy. Problem w tym, że obłożnie chory Kowalski codziennie wrzuca na Facebooka zdjęcia z egzotycznych wakacji, na których wygląda niczym okaz zdrowia.

Jeśli taka aktywność zostanie odnotowana przez urzędnika ZUS, to przedsiębiorca z pewnością zostanie objęty natychmiastową kontrolą z Zakładu, w efekcie której zostanie mu cofnięty zasiłek chorobowy. Jan Kowalski będzie również musiał zwrócić pobrany już zasiłek o opłacić zaległe składki wraz z odsetkami. Perspektywa nie jest zatem przyjemna.

Na baczności powinni mieć się także przedsiębiorcy, którzy nie są aktywni w mediach społecznościowych, ale np. pracują w czasie chorobowego. Jak można to sprawdzić? Bardzo prosto. Wystarczy, że właściciel firmy np. opublikuje wpis na firmowym blogu (co może zostać uznane za pracę). W Internecie nic nie ginie, a ZUS coraz lepiej radzi sobie z inwigilacją płatników w sieci.

Przyszłe matki na celowniku

Wyłudzenia wysokich zasiłków macierzyńskich są prawdziwym problemem dla ZUS, a więc dla wszystkich podatników. Znowelizowane prawo częściowo ukróciło ten proceder, ale nadal istnieją sposoby na to, aby naciągnąć państwo na wypłatę sowitego zasiłku przyszłej mamie – choć w gruncie rzeczy się jej nie należy.

Jedną z głównych broni ZUS w walce z nadużyciami jest właśnie Facebook. Mnóstwo przyszłych mam chwali się na tym portalu, jak to udało im się oszukać system (np. poprzez fikcyjne zatrudnienie się z bardzo wysoką pensją w firmie znajomego). Urzędnicy Zakładu wyłapują takie posty, co daje początek późniejszej kontroli.

Różne organy państwowe coraz intensywniej wykorzystują Internet do kontrolowania podatników, przede wszystkim przedsiębiorców. Media społecznościowe są ogromnym źródłem cennych informacji, dlatego jeśli prowadzisz firmę i zdarza Ci się mieć coś na sumieniu, bardzo uważaj na to, co i kiedy wrzucasz do sieci.


Polecane:

Dołącz do nas: Dobre Serce


Więcej w tym dziale:


Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.